• Wpisów:2138
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:16 dni temu
  • Licznik odwiedzin:159 549 / 3720 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
 
na tę chwilę
przywdziałam ciemność
wygasiłam wszystkie
księżyce
 
gdy dotykasz
staję się światłem
gdy odchodzisz
wciąż jeszcze świecę


 

 


uśmiechasz się do liter
co jak dzikie ptaki
w skrzydlate czarne klucze
szeregi formują

odlatując
unoszą niestrawiony zapis
rozpływają się w bieli
gubiąc srebrne pióro

siadają głodnym stadem
na obrzeżach wierszy
prowadzone instynktem
napływają chmurą

słowa dzikie
krzykliwe
opadają pierwsze
te płochliwe i czułe
wciąż jeszcze kołują

sypiesz myśli
chleb kruszysz
kusisz garścią pestek
na martwych parapetach
pojawia się życie

tak się karmi tęsknotę
tak oswaja wiersze
ziarnem pasji
i uczuć
w okiennym prześwicie
 
 
 

 

sięgam po różę
chowa kolce w pośpiechu
głodna dotyku

*

dotykam skały
wie że jestem człowiekiem
drży na mój widok

*

pod ciężkim niebem
smutne drzewa przy drodze
depczą po złocie

*
nie jestem deszczem
kilka kropel zaledwie
kryję przed światem

*

ptak zgubił pióro
bez niego też doleciał
ja wciąż w podróży



 

 
"- Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma..."

---
Wisława Szymborska


  • awatar Coobus: @KALIPSO: Już 4 lata... ta śmierć wciąż boli nie tylko Ciebie. A malutki Skarbek już coraz większym Skarbem. Ściskam, Regino :)
  • awatar KALIPSO: Witaj jestem ale mało bo jestem na innym blogu cieszę się ze zajrzałeś do mnie a co u ciebie słychać moja wnuczka w czerwcu kończy 9 lat jak ten czas leci od śmierci mojej córki w czerwcu 4 lata a ja muszę z tym żyć dalej pozdrawiam cieplutko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

u niej twarz tak spokojna
i święta
serce w miejscu
cudownie dobranym
jego głód ma oczy przymknięte
jego słabość
pod czernią schowana

ona kwiaty włożyła
na siebie
jego myśli w przestworza się wzbiły
w erogennym unoszą się niebie
osiadają
szelestem
motylim



  • awatar Coobus: @b-angel: Miło Cię spotkać, Aniu. Jak widzisz, wróciłem z wierszami. Dobrze im tu. I dobrze im z Tobą :)
  • awatar b-angel: Piękne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 
W tamtych listach
jest wszystko i nic,
uwięzione miesiące, godziny.
W głębi kopert, pojemnych jak sny,
jakiś kwiat,
jakiś liść złotosiny.
 
W lustrze liter
znajoma twarz,
Wciąż ta sama, patyną pokryta.
W ciemnych oczach
okruchy gwiazd,
w srebrnych włosach wspomnienie
księżyca.
 
Szelest kartek
prowadzi do dat,
które wciąż jeszcze można odczytać,
pod ostatnią rozmyty znak
- ślad po soli
w pielgrzymce
donikąd.


  • awatar kilerka:): @Coobus: Pinger to magiczne miejsce... Wystarczy login, by odkurzyć przeszłość:) Nawet jeśli wracamy tu rzadziej niż kiedyś to przecież... bywamy:) Są blogi (takie jak Twój), których nie da się wykasować z pamięci.
  • awatar Coobus: @kilerka:): Miło Cię znów spotkać. Jak widzisz, wróciłem. Ale tylko z wierszami, z uproszczoną aktywnością. Będę wrzucał swoje nowe wiersze, tak jak kiedyś.I przyznaję, że ze wszystkich portali pinger sprawia najmniej kłopotu z obsługą. I jest najbardziej przejrzysty. Więc póki jest... Pozdrawiam serdecznie :)
  • awatar kilerka:): Jak zwykle uroczo...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
 
nie jesteś sam
nie jesteś
starość idzie z tobą
podpierasz ją gdy słabnie
i podnosisz z ziemi
przytulasz
gdy jest smutna
potem znów odpychasz
nie pisana wam przyjaźń
tylko przeznaczenie
 
nie zbawiłeś nikogo
nikt ciebie nie zbawił
nie zbudowałeś domu
nie spłodziłeś syna
na linii horyzontu
rozpiętej jak żagiel
zarys dłoni zamglonej
 
ponagla
przyzywa
 
 ___
ekfraza do rysunku M.M.Jedlińskiego


 

 
 
w zmęczonym lustrze dusza ustawia się przed ciałem
zarost na twarzy nie potrafi zachować milczenia
krzykiem i skargą przenika dźwiękoszczelne ramy
w tle łóżko brzemienne czekaniem
na oknie niepodlane kwiaty
 
z zarostem sobie poradzę
z zarostem tak
 
ranek stara się odzyskać zdolność wygaszania nocy
już od dawna miał z tym problemy
 
jeszcze tylko wydeptanymi przez siebie ścieżkami
wejdzie w mój świat Murakami
potem znowu odpłynę w połowie twój
w połowie oddany płynącym we mnie rzekom
 
jeszcze tylko rozsłonecznię przebudzenie
dokończę wiersz
i powrócę w spękane ramy
wesprzeć duszę
szarpiącą się z lustrzanym odbiciem


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

"...Proszę cię ty którego nienawidzę który przyjdziesz po mnie
by z jej drobnych piersi zdrapać ślady mych rąk
rozchylić jej kolana proszę cię bądź dla niej dobry...”

- Bohdan Urbankowski, Erotyk dla następcy



 

 
 
Jakże mało wiesz, książę, o prawdziwych różach.
Tyle samo, co człowiek o twoich księżycach.
Nie znasz chwili, gdy noc się w ogrodzie zanurza,
a ogród jej gościnnie
noclegu użycza.
 
Jakże mało wiesz, książę, o kruchości skały,
że róża przed uczuciem w panice się kuli.
Karci kroplą czerwoną za dotyk zbyt śmiały,
a ty już wiecznie będziesz
tęsknił za tym bólem.
 
W starych listach płowieją zasuszone kwiaty.
Atrament w słowach pachnie pewnie znacznie dłużej.
Ty pytasz mnie o różę i miękkość jej tkanin,
ja gapię się w twój księżyc.
Ogród jednej róży.


 
 

 

„...Gdybyśmy byli razem 
przynosiłbym rano 
bułki i mleko 
Mielibyśmy 
wspólne drzwi 
wspólne światło 
wspólną noc...”

 - Małgorzata Hillar, "Mówisz" 


 

 
  
odczarowałem wczorajszy deszcz
ślady życia zdeptane przez mijającą noc
spłynął kroplą
 
nadstawiłem twarz
zsunąłem z niej bezruch ciernisty
spłynęła kroplą drugą
 
sięgnąłem dłonią
dotknąłem tego co niedotykalne
jednym palcem ledwie trącając struny
 
usiadłaś śpiewem na mojej gałęzi
wspólnotą cienia
szczęśliwością drzew
 
przyfrunęła wraz z tobą wolność
na wyciągnięcie rozpostartych skrzydeł
przysłaniających bezkresność i ponadczasowość
 
kiedyś też byłem ptakiem
ale nie potrafię tego wytłumaczyć
nie wiem skąd we mnie ta pewność


 
 

 
 
Nie dlatego się śmieję, że więcej wypiłam,
to nie tylko alkohol, mój panie.
To zmęczenie tym bólem, który brzuch mi napina,
to czekanie,
czekanie,
czekanie...
 
Nie dlatego się zrywam do lotu gotowa,
z klatki, w której mnie siłą zamknięto.
To co dzisiaj popełnię, za diabelską namową,
to szaleństwo,
szaleństwo,
szaleństwo...
 
Nie dlatego cię kuszę, oparta o ścianę,
wyuzdana jak dziwka pod mostem.
Nie dlatego ulegnę, że dziś jestem pijana,
 
to zbyt proste,
zbyt proste,
zbyt proste.


  • awatar Coobus: @Poezjoholiczka: Nie lubię być Panem. Zaglądaj, za każdym razem poklep mnie po ramieniu jak starego przyjaciela. Bo to ładna, poetycka znajomość. Dziękuję za czytanie.
  • awatar Coobus: @Moje Oko Na Swiat: Wciąż nieśmiało zaglądam. Ot, takie moje panowanie. Pozdrawiam.
  • awatar Moje Oko Na Swiat: wchodzę i patrzę, a mimo upływu lat, Ty wciąż tu miłościwie panujesz :) Serdecznie pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
 
Tyś mnie kochała, ale nie tak,
jak kochać trzeba, 
i szliśmy razem, ale nie w takt -
przebacz...

/W. Broniewski – "Wiersz ostatni"/


 

 
  
smutno mi
kiedy widzę wyciągnięte dłonie
smutno zapewne trochę
i trochę też miło
wykruszam cząstkę siebie
nic więcej nie mogę
pod wiatr rzucam kłamstwami
by snem powróciły 
 
wokół głodne spojrzenia
szare
spokorniałe 
 
nie mam więcej obietnic
wszystkie już rozdałem


  • awatar Coobus: @wiosna radosna: @gość: Obie macie rację. Oczekiwania ludzi są różne. Piękne kłamstwa jednym smakują, innych brzydzą. Nie piszę tu o sobie tylko o pewnym mechanizmie. Choć jako poeta chętnie rozdaję magiczne słowa. Pozdrawiam Serdecznie :)
  • awatar wiosna radosna: Wbrew temu obrazowi, poeta wie, co mówi, czasem... , co robi ;-)
  • awatar Gość: Kłamstwa nigdy nie powrócą snem - kłamstwa powrócą fatamorganą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Coobus: @KALIPSO: Szczęśliwego, Regino. Dużo szczęścia i radości Ci życzę.
  • awatar KALIPSO: szczęśliwego Nowego Roku...i weny twórczej życzy Regina
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Coobus: @wiosna radosna: Pozdrawiam, Wiosenko, w środku zimy :)
  • awatar Coobus: Agnieszko: zostawiasz ślady odwiedzin. Jeśli spotkam Twoje bardziej wyczuwalne ślady, będę się cieszył. Pomyślności w Nowym Roku życzę :)
  • awatar wiosna radosna: Mam i ja :-D ! Serdecznie dziękuję za ciepło słów Coobusowych i cudną dedykację :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  
z przemoczonej koszuli
w którą wiosnę zbieram
i ze skrawka księżyca
nad rozgrzaną głową
z cierpliwości kamieni
po których się wspinam
wdycham tlen
wdycham życie
nasycam się słowem
 
podnoszę ranek gładki
jak kamyk z dna rzeki
śledzę liść
zaczepiony o niebo odbite
i wędruję po ścianie
razem z jasnym słońcem
uczę się jego spojrzeń
i jego dotyku
  
to właśnie moja wolność
daleka od marzeń
zlepiona z chwil szczęśliwych
o zapachu pragnień
biorę jej każdy okruch
jak ptak pośród zboża
prowadzony instynktem
że inna nie dla mnie


 
 

 

 
Język, to dzikie mięso, które rośnie w ranie,
w otwartej ranie ust, żywiących się
skłamaną prawdą,
język, to obnażone serce, nagie ostrze,
które jest bezbronne, ten knebel, który dławi
powstania słów, to zwierzę oswajane
z ludzkimi zębami, to nieludzkie, co rośnie w nas
i nas przerasta, ta czerwona flaga,
którą wypluwamy
razem z krwią, to rozdwojone, co otacza, to
prawdziwe kłamstwo, które mami,
 
to dziecko, które ucząc się prawdy,
prawdziwie kłamie

/Ryszard Krynicki/


 
  • awatar Coobus: @wiosna radosna: :)
  • awatar wiosna radosna: Krzywda mieszka w zagłębieniu szyi, tam wyostrzoną drzazgą dławi do łez. Ludzie powinni być dla siebie mili, ale tak rzadko stać ich na ten gest.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To nie śnieg pada dzisiaj w Aleppo,
biały popiół osiada na włosach.
To nie bałwan, to tylko dziecko.
Nie marchewka, lecz strużka krwi z nosa.
 
A ta ciemność, to wciąż jeszcze niebo,
w szarych chmurach skobel wyrwany.
Dziś to niebo przygarnie każdego.
Chodźcie, dzieci, ustawcie się w pary.
 
A ten płomień, to gruzy ołtarza,
już ostatnia stacyjka na trasie.
Każde z was, gdy wyruszy stąd zaraz,
już za chwilę w tym niebie się znajdzie.
 
Skąd wam wiedzieć, aniołki, że kiedyś
stały domy w szpalerach zieleni,
i nie strzelał nikt do nikogo.
Jakże trudno w to dzisiaj uwierzyć.


  • awatar Coobus: Zostaje tylko słowo. Kiedy polski dziennikarz spytał niedawno 20-letnią Ritę z Aleppo (kiedyś zamieszczę o niej wiersz, bo mam taki) w czym my możemy pomóc, odpowiedziała z uśmiechem: w niczym, możecie się tylko za nas modlić. Ja się nie potrafię modlić, ale potrafię pisać wiersze. Jestem z nimi w ich śmierci. :(
  • awatar wiosna radosna: Został tylko krzyk niemy: Tego nie chcemy dla nikogo! Choć czasem patrzą na nas wrogo, choć broń mają srogą, zostaje tylko słowo w obronie niewinnych.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...Mówisz 
Gdybyśmy byli razem 
przynosiłbym rano 
bułki i mleko 
Mielibyśmy 
wspólne drzwi 
wspólne światło 
wspólną noc...


 
 

 
  
są światy równoległe i równoległe prawdy
planety i ludzie świecący światłem odbitym
i zapętlenie tego co wydarza się naprawdę
z tym co wydarzyć by się mogło
 
jest ludzki umysł
nie potrafiący całkowicie wyzwolić się z materii
dający się ugniatać w dowolne kształty
jak ceramiczna glinka w rękach
wytrawnych garncarzy
 
są niedowartościowane białe i czerwone karły
jak też czarne dziury w procesie
zachłannego kurczenia
 
i cierpliwa natura wszechświata
która to wszystko weryfikuje
 
*
 
zamknąłem oczy
wyłączyłem codzienność
 
świat wciąż się oddalał
po wielkim wybuchu


 

 

obleka w wojłok
wszystkie swoje skargi
potrzebę buntu
w biel poduszki wgniata
ma własne nisze
i własne jaskinie
gdzie łatwiej dotrwać
końca dnia
lub świata
 
nie umie krzykiem
walczyć o przetrwanie
mierząc się z lustrem
bezgłośnie się śmieje
w znoszonej bluzce
z pokornym spojrzeniem
wdzięczna losowi
za to
że istnieje
 
gdy dają bierze
nie śmie prosić o nic
w wiecznym milczeniu
w bezpiecznym kokonie


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

 "...i nikt mnie nie uprzedził, że cały mój glob
to ten odstęp, dzielący przeciwne bieguny,
między którymi nie ma właściwie odstępu..."


 

 
  
na skraju pełnych bioder a może na brzegu
jaka to teraz różnica
w górze krzyk serc
w panicznym trzepotaniu skrzydeł
 
wzrok dalej nie sięga
nie potrafi
 
kocham za coś i za nic
sięgam żeby brać i żeby tracić
stoję na barierce mostu
czekając na wiatr
 
spadam
zanurzam się w tobie
 
naucz mnie ufać żywiołom
poprowadź rękę boso przez wilgotny piasek
po przeżycie
z wiarą w drugi brzeg
w opatrzność czuwającą nad tonącym
 
w złotą chwilę
gdy słońce wschodzi o zachodzie


 

 
 
"...Jest gdzieś północ której nie zobaczę 
północ świata
i północ doby
czas i przestrzeń spięte jedną gwiazdą 
pod którą tylko
śmierć się urodziła..."